Tak jest, skorzystałem z Twittera. Nie z powodu mody, nie z powodu tego, że to coraz popularniejszy kanał udostępniania informacji, ale z bardzo prozaicznej przyczyny. To bardzo użyteczne narzędzie dla blogów o lekkim choćby zacięciu informacyjnym. Lubię dzielić się z innymi wynalezionymi w sieci ciekawostkami, a dokonywanie na te okoliczności każdorazowego wpisu jest męczące. Twitter w takich sytuacjach jest w sam raz. Obiecuję, że szczegółami z życia prywatnego na Twitterze dzielić się nie będę, będzie tylko o grach, świecie gier, branży gier, czyli ciągle o tym samym.
0 komentarze:
Prześlij komentarz